Testuję Kimi Code: Pierwsze wrażenia z wersji Web i CLI
Wczoraj zacząłem pracę z Kimi Code i aktualnie jestem w fazie testów. To jeszcze wczesny etap, ale pierwsze wrażenia są na tyle mocne, że warto się nimi podzielić.
Pod względem workflow'u przypomina mi bardzo Claude Code - skupione na developerach, praktyczne w użyciu i zaprojektowane tak, aby pasować bezpośrednio do rzeczywistych środowisk programistycznych, a nie być tylko interfejsem chatowym.
Dlaczego zdecydowałem się go wypróbować
Główny powód?
Cena za pierwszy miesiąc.
Standardowa cena to $19.00 - ale udało mi się złapać pierwszy miesiąc za:
$1.49
I tak - dosłownie możesz negocjować z botem.
Kimi uruchamia mały interaktywny "przetarg", gdzie rozmawiasz z botem i próbujesz obniżyć cenę.
Możesz to zacząć tutaj:
https://www.kimi.com/kimiplus/sale?activity_enter_method=h5_share&invitation_code=T3F9MV
Zajmuje to dosłownie minutę, a bot dynamicznie dostosowuje ofertę na podstawie rozmowy.

Przy takiej cenie decyzja o poważnym przetestowaniu w rzeczywistych scenariuszach była oczywista. Niskie ryzyko, duża ciekawość.
Testowanie wersji Web
Konsola webowa daje przejrzysty, dashboardowy przegląd:
- Tygodniowe użycie
- Limity zapytań
- Dostęp do modelu (K2.5)
- Zarządzanie kluczami API

Co mi się na razie podoba:
- Przejrzysta widoczność zużycia
- Prosty UI bez zbędnej złożoności
- Wygląda na zbudowane dla developerów, nie dla marketingowców
Jest prosto i funkcjonalnie - dokładnie tego oczekujesz od narzędzia, które uzupełnia twój workflow programistyczny.
Testowanie wersji CLI
Tu zaczyna się robić ciekawie.
CLI integruje się bezpośrednio z twoim katalogiem roboczym i kontekstem projektu. Zamiast ciągłego przełączania zakładek, zostajesz w swoim flow developerskim.

Przypomina mi to bardzo workflow Claude Code:
- Odpowiedzi świadome kontekstu
- Doświadczenie terminal-first
- Minimalne tarcie
Dla developerów, którzy żyją w terminalu, to ma większe znaczenie niż wymyślne UI.
Wczesne obserwacje
Jeszcze wcześnie, ale oto co się wyróżnia:
- Odpowiedzi są skupione na kodowaniu
- CLI czuje się naturalnie wewnątrz projektu
- Konsola webowa daje dobrą widoczność limitów
- Konfiguracja była prosta
- Brak zbędnej złożoności
Nie wyciągam jeszcze ostatecznych wniosków - to wciąż faza testów. Prawdziwa ocena przyjdzie po głębszym użyciu w zadaniach zbliżonych do produkcyjnych.
Czego szukam dalej
W ciągu najbliższych dni chcę ocenić:
- Jak dobrze radzi sobie z większymi refaktorami
- Zachowanie kontekstu między sesjami
- Wydajność przy rzeczywistym debugowaniu
- Jak wypada bezpośrednio w porównaniu z Claude Code w złożonych scenariuszach
Bo pierwsze wrażenia to jedno - długoterminowa niezawodność to jest to, co naprawdę się liczy.
Podsumowanie
Na razie Kimi Code wygląda obiecująco.
$1.49 za pierwszy miesiąc sprawiło, że eksperymentowanie było oczywistym wyborem, a zarówno wersja Web jak i CLI pokazują duży potencjał.
Podzielę się bardziej szczegółowymi przemyśleniami po głębszych testach - zwłaszcza gdy przepuszczę go przez prawdziwą projektową presję.
Jeśli eksperymentujesz z asystentami AI do kodowania, ten zdecydowanie warto sprawdzić.











